Nasi też tam byli... 2009-09-16 09:49:38

...na szczęście wyszli z całego zdarzenia bez szwanku. Dla nie wtajemniczonych - tydzień temu (we Wtorek dokładnie) frachtowiec Ostende Max zderzył się z tankowcem Formosaproduct Brick niedaleko Singapuru, w cieśninie łączącej Morza Andamańskie z Morzem Południowochińskim - ciesninie Malakka. W wyniku zderzenia cały tankowiec, przewożący 58 tysięcy paliwa, spłonął, a dziewięciu członków załogi nie udało się znaleźć... O ile frachtowiec Ostende Max wyszedł z całej kolizji lekko pobijany (został skierowany do inspekcji), o tyle dla tankowca Formosaproduct Brick, który przewoził ropę naftową z Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Korei Południowej, rejs skończył się tragicznie...

 

Gaszenie Ostende Max

 

Ostende Max z niewielkimi uszkodzeniami

Gaszenie płomieni na tankowcu Formospaproduct Brick trwało prawie 2 dni!

Tego typu katastrofy zdarzają się niezwykle rzadko, aczkolwiek podobnie jak w przypadku katastrof lotniczych ich konsekwencje są znamienne...

 

Zobacz też: rejsy morskie również niezapomniane, ale zupełnie inaczej...:)

 

Tagi: rejsy, formosaproduct brick, ostende max

skomentuj (0)

Czy dożyję tych pięknych czasów, gdy... 2009-08-21 13:09:26

... takie "gwiezdne maszyny" będą kotwiczyć w naszych rodzimych portach?

The Luminosa i Deliziosa - dwa kolejne giganty morskie


Na to chyba przyjdzie nam jeszcze poczekać parę...tysięcy lat:) Według mnie jeden z problemów stanowi znikoma atrakcyjność naszych "kurortów" nadmorskich i chociaż widać niewielki postęp w tej płaszczyźnie to jednak nadal jesteśmy lata świetlne za innymi krajami.. Oczywiście zróźnicowane warunki klimatyczne, charakterystyczne dla Polski również odgrywają kluczową rolę przy wyznaczaniu trasy największych rejsowców. Pozostaje nam mieć nadzieję i wierzyć, że w przyszłości sytuacja ulegnie zmianie (na lepsze) i tak jak są plany budowy toru formuły 1 w Polsce tak i ktoś kiedyś wpadnie na pomysł by uwzględnić Polskę przy planowaniu trasy rejsu morskiego jednego z największych statków rejsowych świata, jak pokazane powyżej Luminosa czy Deliziosa. Bardzo bym sobie tego życzył, bo choć nie jestem fanem rejsów morskich na tego typu kolosach to muszę przyznać, że ich rozmiary potrafią powalić z nóg...

 


Tagi: rejsy morskie, luminosa, delizios

skomentuj (0)

Siła morza... 2009-08-21 12:49:20

Pierwsza reflekcja która nasunęła mi sie po obejrzeniu tego filmiku była taka: Co musieli sobie mysleć jego pasażerowie?

Szybka ankieta:

a) "Hurra! Będę na YouTube!"

b) "Wiedziałem, żeby jechać w góry..."

c) "Ojcze nasz, któryś jest w niebie.."

d) "Ale będą fotki na Naszą- Klase i Facebook:)"

e) "No widze, że wieje i kołysze, ale żyby od razu Bar zamykać!"

 


Powiem szczerze - strach się bać:) Zastanawiam się co musili czuć turyści znajdujący się na tym gigancie, który niczym zabawka jest kołysany przez wzburzone morze...

Ujęcia trzeba przyznać robia wrażenie i najlepiej opisują siłę i potęgę naszego ukochanego morza, które z jednej strony fascynuje, ale z drugiej przeraża.

Trzeba przyznać, że sytuacji przedstawionej w powyższym filmiku nie wyreżyserował by nawet sam Wolfgang Petersen, reżyser takich filmów jak Gniew Oceanu (The Perfect Storm) czy Posejdon (Poseidon).

Jedno jest pewne - taki rejs morski napewno dostarczył niezapomnianych i unikalnych wrażeń swoim pasażerom..

skomentuj (0)

Lubisz rejsować? 2009-08-21 12:44:27

Osobiście lubię rejsować:) A Ty? Co mnie przyciąga jak magnez do jak najczęstszego rejsowania to cudowne uczucie wolności. Praca w biurze ma swoje plusy i minusy, ale z bliżej nieokreślnym uczuciem wolności wiele wspólnego nie ma, dlatego nie wyobrażam sobie jak można zamieniać zamkniętą przestrzeń, w której na codzień mamy wątpliwą okazję egzystować, z przestrzenią pokoju hotelowego, a bardzo wiele ludzi właśnie taką droge wybiera...Mówią: "jadę na 2 tygodnie na wakacje do Egiptu" albo "jeszcze 2 dni i będę już w 5-cio gwiazdkowym hotelu w Tunezji"...Taa - srutututu - zamieniają jedną celę na drugą, z tą różnicą, że oddaloną o kilka tysięcy kilometrów... No i oczywiście płatną:) Jestem zdania, że jak już płacić za coś to warto "wyciągnąć" z tego jak największą korzyść, a trudno mi wyobrazić sobie więcej korzyści niż oferują rejsy morskie. Pokochałem morze od pierwszego rejsu i będę twardo obstawał przy swoim - jeżeli szukasz wyzwań, niezapomnianych wrażeń i wspaniałej przygody to rejs morski jest oczywistym rozwiązaniem. Nie twierdzę przy tym, że tylko rejsy morskie są gwarancją wyżej wymienionych doznań, ale bazując na swojej wiedzy i doświadczeniu zdobytym na przestrzeni 25 lat tylko rejsy w pełni zaspokają moje "potrzeby duchowe". Nigdzie indziej nie potrafiłem się tak wyciszyć i w tym samym momencie skoncentrować, nigdzie indziej nie znalazłem takiego "azylu". I nigdy nie żałowałem wydanych na wszystkie rejsy morskie pieniędzy (a jestem z gatunku tych tzw."stale-zmienno-decyzyjnych"). Nie będę przekonywał i zarzekał się, że "albo rejsy albo nic", ale naprawdę szczerze i bezinteresowanie zachęcam do spróbowania takiego rodzaju aktywnego wypoczynku. Mogę jedynie obiecać, że albo po powrocie z rejsu zaczniecie inaczej spoglądać na świat i podchodzić do napotkanych problemów, albo nie wrócicie wogóle:P

Tagi: jacht, rejs morski, rejsowanie

skomentuj (1)

Rejsy małe i te troche większe 2009-08-21 12:42:59

Jako osobie wykształconej udało mi się na przestrzeni ostatnich kilku lat wysunąć dość interesującą teorię: piwo piwu nie równe, tak samo jak rejsy rejsom:) Otóż bowiem jak wielką różnicę można odczuć delektując sie dobrym trunkiem (w moim skromnym mniemaniu marki Żubr) w porównaniu z innymi konkurencyjnymi produktami, tak samo sprawa ma się z rejsami morskimi, tymi które odbywają się w stosunkowo małym gronie, na stosunkowo małych jachtach, z tymi konsumpcyjno-pseudo-rejsami morskimi na tych ogromnych pływających molochach jak Queen Mary 2. Jak dla mnie takie wakacje kojarza się tylko z jednym - z samobójstwem:) Powaga - pierwszego dnia takiej "wycieczki" wyskoczyłbym na główkę z kotwicą uwiązaną do nogi, modląc się, żeby wciągnęły mnie jeszcze śruby (dla pewności..). Takie rejsy morskie mają tylko jeden cel - $$$$$$$$$$$. Nie chodzi przecież o to, by zapewnić nam dzikie, szalone i niezapomniane atrakcje - przecież nie muszę wypływać na sam środek oceanu by mieć możliwość wyjścia do kina czy popływania w basenie...Nie chcę tutaj nikogo osądzać - każdy robi to co lubi i na co ma ochotę (albo to co robią sąsiedzi), ale ja chcę od życia ciut więcej. Nie dużo - ciut. Może i jestem wybredny i dziwny (w to ostatnie nie wątpię), ale odpoczynek w miejscu, gdzie jest więcej żarówek niż w moim mieście, gdzie jest większe zagęszczenie butików i sklepów na metr kwadratowy niż w nie jednym centrum handlowym do mnie po prostu nie przemawia. I nic na to nie poradzę:) Taki jestem, jak to kiedyś śpiewał Stachursky:) I do tego samego zachęcam, drogi czytelniku tych wywodów, także CIEBIE! Którą opcję wybierzesz - i nie ważne czy to będą rejsy morskie czy też REJSY MORSKIE, jedno jest wspólne - nasze ukochane i niezbadane MORZE:) 

Tagi: rejsy morskie

skomentuj (0)

Wiatr i Woda 2009 2009-08-21 12:41:52

Ahoj!

Już za trzy dni prawdziwnych miłośników rejsów morskich czeka nie lada atrakcja - od 6-9 sierpnia 2009 w Gdyni będą miały miejsce jedyne w swoim rodzaju targi i festiwal żeglarski o wdzięcznym tytule Wiatr i Woda 2009:) W znanej wszystkim zapalonym żeglarzom przystani morskiej "Marina Gdynia" będzie można obejrzeć między innymi wspaniałe jachty (w liczbie ponad 100!) i a także inne łodzie i sprzęt żeglarski. O randze tego wyjatkowego wydarzenia powinien świadczyć fakt, że honorowanym patronatem festiwalu Wiatr i Woda 2009 jest Prezydent miasta Gdynia - Pan Wojciech Szczurek. I chwała mu za to:) Na festiwalu nie morze oczywiście zabraknąć wystawców z największych firm produkujących sprzęt sportowy (oczywiście związany z żeglarstwem), również zagranicznych. Organizatorzy pomyśleli również o "zwykłych obserwatorach" i miłośnikach rejsów morskich - dla nich właśnie organizowany jest pokaz między innymi 30-metrowego jachtu żaglowego J-26 a także jedenastometrowego jachtu SEALINE SC35 i dwudziestometrowego jachtu motorowego GALEON  640 Fly. Dopełnieniem targów mają być liczne pokazy (między innymi ratownicze) oraz niesamowita atmosfera znana wszystkim miłośnikom rejsów morskich. Nie wspominając już o innych przewidzianych atrakcjach, o których można by napisać jeszcze wiele linijek...:)

Reasumując - NIE MOŻE NAS TAM ZABRAKNĄĆ!

Jak nie dostane urlopu to trudno - złoże wymówienie;) Gdynia to dla wszystkich miłośników rejsów morskich i całego szeroko rozumianego żeglarstwa obowiązkowa pozycja w tym tygodniu:)

Pozdrawiam;)

Tagi: pokazy, targi, jachty, wiatr i woda 2009

skomentuj (0)

Sezon na rejsy morskie 2009-08-21 12:19:03

Kolejny sezon resjów morskich rozpoczęty:) Dla wszystkich miłośników żeglugi morskiej rozpoczyna się kolejny intensywny sezon rejsowania po morzach:) Nadszedł czas na realizacje kolejnych ambitnych marzeń i wypraw i jak co roku trzeba zadać sobie następujące pytanie - gdzie tym razem rejsujemy? Hiszpania, Włochy, Malta - propozycji i opcji jest mnóstwo i tylko od nas zależy w którą stronę i do którego portu zawinąć:) Każdy kraj kusi i to jest największy problem:) Pozytywny problem;) Oby takich problemów było jak najwięcej:) Bardzo popularne w ostatnim czasie stały się rejsy morskie na Morzu Śródziemnym, czyli kierunek Hiszpania (na przykład Costa del Sol) i Francja (Lazurowe Wybrzeże). Każdy rejs morski gwarantuje maksimum wrażeń i niezliczoną ilość niezapomnianych wspomnień. Wielu ludzi nie wyobraża sobie większego relaksu niż wyprawa w bezkres mórz na wymarzony rejs morski błyszczącym w promieniach słońca jachtem.

 

Piękne widoki gwarantowane na rejach morskich

Niezaponiane przeżycia i od groma wspomnień gwarantują rejsy morskie

 

Piękno takiej wyprawy na jachcie wiąże się z uczuciem bezkresnej wolności i bliskiego kontaktu z naturą. Szczerze - trudno wyobrazić sobie lepszą ucieczkę od całego zgiełku miejskiego, tłumu anonimowych ludzi mijanych każdego dnia na ulicach, pędzących w pogoni za tym, co nazywają mylnie "życiem". Moja definicja życia wygląda skrajnie inaczej i niewiele ma wspólnego z masową pogonią za pieniądzem i większym telewizorem czy szybszym samochodem. Żyje się tylko raz i według mnie by poczuć to życie nie potrzeba ładnych, świecących przedmiotów - spokój ducha, silny kontakt z przyrodą i bezgraniczna wolność - właśnie tego szukam, o tym marze i to dostaje gdy wybieram się w rejs morski. Polecam wszystkim chociaż raz wybrać się na taki rejs jachtem - gwarantuje, że unikalna atmosfera i wszechobecny spokój sprawią, że inaczej zaczniemy postrzegać swoje życie... 

 

Tagi: sezon 2009, rejsy morskie

skomentuj (0)

Księga Gości